22.11.17

222# szalone mamuśki

    Był temat zmiany wagi, to teraz czas na kolejne zmiany, tym razem w głowie.
Od zawsze lubiłam dzieci, ale jednocześnie śmiałam się z tych wszystkich szalonych mamusiek, które podążały za nowinkami technicznymi i kupowały wszystkie pierdoły dla dziecka jakie tylko pojawiły się na rynku. Ok, do tego stopnia jeszcze nie zwariowałam, ale śmiem twierdzić, że to tylko kwestia czasu. Co prawda nie chodzę po sklepach z ubrankami dziecięcymi i nie kupuję wszystkiego, co ma napisane "I love mom" (to akurat był prezent) czy "jestem księciuniem rodziców" , ale powoli zaczynam zachwycać się widokiem dzieci, wyobrażam sobie, że mój syn będzie najgrzeczniejszy na świecie, a ja będę super ekstra laską po porodzie :D Życie zweryfikuje, czy dziecko pozwoli mi się wysypiać i jak bardzo będę się starała żeby wyglądać jak laska.



   Od kilku miesięcy nieustannie przeglądam strony parentingowe i coraz bardziej upewniam się w tym, że 9 miesięcy mija w zaskakującym tempie, a mi od nadmiaru wiedzy paruje głowa- to kropla w morzu informacji jakie powinnam zapamiętać. Pewnie jak każda przyszła mama myślę czy sobie poradzę, czy będę dobrą matką, czy moje dziecko będzie grzeczne, na kogo wyrośnie, jak będzie się uczyło, ale przede wszystkim jak będzie wyglądało? Kiedy bardzo dużo o czymś myślimy, nagle okazuje się, że zaczyna wypełniać to całą głowę. Przykładowo, ostatnio z narzeczonym poruszaliśmy temat zdrad, no ok może nie jest to super temat na rodzinny obiad, ale takie rzeczy gdzieś tam dookoła się zdarzają, więc nie można zamknąć oczu i udawać, że nie istnieją. Niby głupi temat, rozmowa czysto hipotetyczna i niby nie przejęłam się tym, a jednak tej nocy śniło mi się, że P. mnie zdradza.... W momencie kiedy chciałam go zabić mój mózg oprzytomniał i się obudziłam. To tylko przykład, pewnie nic nie znaczący sen, tym bardziej dla kogoś, kto nie jest przesądny, nie wierzy w horoskopy, a tym bardziej w sny. Ale oprócz takich durnych snów ostatnio coraz częściej śni mi się nasz maluch. Wiesz to śmieszne, bo widzę to jak się rodzi, jak się z nim bawimy, jak się nim zajmujemy, ale nigdy nie widzę jego twarzy. I chociaż naprawdę mocno się staram, to nie jestem w stanie jej zobaczyć. Założę się, że nie raz tak miałaś/łeś, może niekoniecznie w odniesieniu do dzieci. To chyba za sprawą tego ciągłego myślenia, czucia jak uderza kopie po żebrach, czy pęcherzu. Na ostatnim usg udało nam się uchwycić jego buźkę i na dzień dzisiejszy mogę powiedzieć, że jest podobny do listonosza.. no nie wiem, zupełnie nie przypomina nikogo. Ale ja jak zwykle ledwo powstrzymałam łzy wzruszenia i długi czas w domu wpatrywałam się w jego małą buźkę. Pewnie tylko matki zrozumieją to "dzieciowe szaleństwo", ale ja coraz bardziej zaczynam wariować na punkcie tego małego człowieczka. :) Powoli udaje mi się namówić P. do uczestnictwa w blogowaniu, więc mam nadzieję, że niebawem poznasz całą naszą rodzinkę :)






6 komentarzy:

  1. 9 miesięcy ciąży leci szybko.... a jeszcze szybciej Leci czas po drugiej stronie brzucha ;)
    Czytam Twoje wpisy z moim 10 miesięcznym synkiem śpiącym na mnie❤ Nie raz mam ochotę wepchnąć Go z powrotem do brzycha ... żeby byl blisko cały czas;( ❤ Cudownie jest patrzeć jak z dnia na dzień uczy Się nowych rzeczy:)
    Znam P. Osobiście- i wiem ze będzie cudownym ojcem! Buziaki dla was!:*❤

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojej jak zazdroszczę tego maluszka na ramieniu *.* :) tak P. To wspaniały facet i z pewnością będzie tez świetnym ojcem, z reszta on tez jest tak zajarany całą sytuacją jak ja :) pozdrawiamy i ściskamy Ciebie i maluszka ;*

    OdpowiedzUsuń
  3. Czas leci niezwykle szybko! Kochana, ja Ci życzę powodzenia ;* ;) a wlasciwie to Wam! pozdrawiam i zapraszam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy bardzo ;* miło mi, ze nadal tu jesteś i czytasz moje wypociny :) ;*

      Usuń
  4. Agata! Matko Polko! Chyba za długo się już nie widziałyśmy ;) trzymam kciuki! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zdecydowanie za długo :) ale wszystko jest do nadrobienia ;* dziękujemy ;*

      Usuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz oraz Twój czas poświęcony na czytanie moich wypocin. Masz pytania lub sugestie? pisz śmiało! :)