11.11.17

220#

Minęło tyle lat.. Wstyd się przyznać, bo wiele razy zarzekałam się, że już nigdy tu nie wrócę, że blogowanie to przeszłość. Wiele razy też mówiłam, że nigdy nie skasuje bloga, bo jestem sentymentalna i to moje małe dziecko... ale ale... może musiałam dorosnąć do tego miejsca, a może zwyczajnie odpocząć. Tak wiem, mój odpoczynek trwał prawie 3 lata, ale nie chciałam pisać nie czując tego.
Co zmieniło się przez te lata? Myślę, że wszystko. Stałam się kobietą i to wcale nie za sprawą tego, że urosły mi cycki, no może też, ale przede wszystkim wyprowadziłam się z domu (chyba więcej niż 3 lata temu, sama nie pamiętam), padłam ofiarą dobrych i złych miłości, dobrych i złych znajomości aby wreszcie stanąć na nogi i być szczęśliwą.
Obecnie mam 23 lata, fantastycznego narzeczonego i małego bobaska w brzuchu :) Myślę, że rok temu nie znalazłabym nawet chwili by do Ciebie napisać, ale dziś dzięki temu maluchowi pozbierałam swoje chaotyczne życie do kupy i potrafię lepiej planować, lepiej działać i lepsze decyzje podejmować. Czuję, że to miejsce jest jakąś moją częścią z której nie powinnam rezygnować. Po tylu latach pewnie już mnie nie pamiętasz, ale mam nadzieję, ze niebawem małymi kroczkami poznamy się znowu.

1 komentarz:

  1. Same zmiany na plus! :) a na powroty nigdy nie jest za pozno ;) pozdrawiam i zapraszam ;)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz oraz Twój czas poświęcony na czytanie moich wypocin. Masz pytania lub sugestie? pisz śmiało! :)