4.11.12

150# 366 Days Of Love

3 Listopada. Nasza pierwsza rocznica. Wstałam rano, oczywiście byłam święcie przekonana że D. nie pamięta o naszym 'święcie'. Jakby nie patrzeć, to już kilka dni wcześniej przeżywałam, że sobotę na pewno spędzę sama. Pisaliśmy, miał przyjechać i jak na złość popsuł mu się samochód. Moje wkurzenie sięgało zenitu, ale przecież nie mogłam mu napisać 'mamy rocznice, musisz dziś ze mną być!'. Po próbach ogarniania transportu w końcu udało mu się przyjechać. Poszliśmy do pokoju, dalej byłam pewna, że nie pamięta, ale ku mojemu zdziwieniu przytulił mnie i powiedział, że musiał dziś przyjechać, bo to nasz dzień...! Teraz sami pomyślcie jak się poczułam kiedy usłyszałam te słowa :) Rocznica to rocznica i dla wielu osób taki dzień nie jest niczym szczególnym, ale ja w swoim życiu nie miałam okazji świętować tego z nikim i teraz kiedy mam związek o jakim marzyłam, to każdy mijający miesiąc jest czymś wyjątkowym :) Nie kupujemy sobie prezentów z takich okazji, dlatego, że prezenty daje się na urodziny, imieniny albo święta, a rocznica to dzień w którym najważniejsze są relacje, uczucia i to chyba najlepszy prezent :)


11 komentarzy:

  1. ale słodko z jego strony:) szczęścia!:)

    OdpowiedzUsuń
  2. jak słodko *.* Powodzenia i wytrwałości w tej miłości :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak obiecałam- obserwuje. Liczę na rewanż. Świetny blog :D.

    OdpowiedzUsuń
  4. Brawo! Gratuluję :) Ja swoją obchodziłam we wrześniu i podobnie jak u Ciebie, było to pierwsze takie wydarzenie w moim życiu :) Życzę Ci, by takich dni było jak najwięcej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super set! Bardzo ciekawy blog:) Trafiłam tutaj z Modnej Polki, dodałam do obserwowanych Twojego bloga. Zapraszam do mnie, mam nadzieję, że mój blog również Cię zainteresuje:)

    OdpowiedzUsuń
  6. szczęścia, żebyście mieli jeszcze kilkadziesiąt takich rocznic:*

    OdpowiedzUsuń

badzo dziękuję za każdy komentarz :) na wszelkie pytania odpisuje tu lub na stronie autora :)

Follow me if you like my blog!