8.7.11

5#



pogoda tragiczna... :/ albo pada, albo zimno. jesli tak mają wyglądać wakacje to ja dziękuje :/

wczorajszy wieczór zaliczam do bardzo udanych :) taki babski wieczór, no moze przez jakis czas nie do końca babski, ale w rezultacie zostały same dziewczyny i noc była fajnie spędzona :) Po raz pierwszy ogladałam film pod tytułem "Teksańska masakra piłą mechaniczną". Co prawda moje oglądanie było tylko w połowie prawdziwe, bo jak tylko zaczęły się te najgorsze sceny to przestalam patrzeć w telewizor i Olka opowiadała mi co się dzieje :) No cóż, nie moja wina, że boję sie horrorów :) z resztą dziewczyny później ubzduraly sobie, że facet z dziwną twarzą wejdzie nam przez otwarte okno do pokoju i bały się je zamknąć :) no cóz, można i tak ;p

a dzisiejszy dzień rozpoczęłam o 12 i własciwie przez większość czasu sprzątałam w pokoju, który nareszcie wyglada w miarę czysto ;)


moj nowy nabytek ;)

1 komentarz:

Bardzo dziękuję za każdy komentarz oraz Twój czas poświęcony na czytanie moich wypocin. Masz pytania lub sugestie? pisz śmiało! :)